|
|
niedziela, 08 stycznia 2006
Kolejna dziewczyna ,która mnie skreśliła cz. II...
Wygląda na to ,że kolejna panna mnie olała:/
środa, 04 stycznia 2006
Mangaista Marcin Stępień-biografia
Urodził się w wieku 6 lat ,w zakładzie psychiatrycznym w prefekturze Osaka ,skąd uciekł mając 6 lat i 5 min.Aby przeżyć zaczął handlować bronią.W wieku 10 lat stworzył nawet własną bombę atomową ,ale zrzucił ten interes i rozpoczął edukację w japońskiej szkole plastycznej.Tam poznał Kasumi-dziewczynę swoich marzeń.Pobrali się mając 16 lat.Potem przez 2.5 roku przebywał w zakładzie karnym po tym jak zgwałcił własną żonę.Gdy uciekł okazało się ,że Kasumi nie żyje ,została przejechana przez walec.Jej ostatnim życzeniem było aby został mangaistą.Pracował więc nonstop z przerwami na jedzenie ,spanie ,potrzebami fizjologicznymi sobie nie przerywał.Debiutował mangą "Ewangelia wg św Dragon Balla" ,która ukazywała się w odcinkach w tygodniku "Shonen Run" ,jednak autor przerwał prace.Później na podst. mangi powstała seria tv ,ale nie cieszyła się specjalną popularnością.Następnie rozpoczął "Project Fantasy" ,który równierz nie doczekał się ukończenia.Jego największym sukcesem okazał się komiks pt"Aladyn i magiczny imbryk" ,lecz przez ten projekt popadł w aferę praw autorskich bowiem Sou Michiko podała go do sadu.Został zkazany na wygnanie na saharę ,gdzie tworzy w tajemnicy przed światem rozpoczął kilka ciekawych projektów m.in.:"X" oraz "X" a także "X" potem...EJ! Gdzie mnie zabieracie?!! Jeszcze nie skończyłem!! Puszczajcie!!!
Mistrz wężowego prześlizgu...
Zawsze zostawiałem naukę na ostatnią chwilę ,ale jakoś udawało mi się przechodzić na następny semestr.Pomagała mi w tym dobra koleżanka z klasy ,która mam nadzieję i teraz mnie nie zawiedzie.Zostały dwa dni szkoły jeszcze na zaliczenie matmy ,polskiego ,chemii i biologii.Zaczynam więc naukę zaraz po skończeniu tej noty i kończę w piątek o 14:00.Czasem przychodzą takie dni w życiu pakera kiedy niestety musi się trochę pouczyć.Zobaczymy czy zdobędę tytuł mistrza wężowego prześlizgu i mam nadzieję ,że przy tej próbie się nie poślizgnę jak to się stało z poprzednim swego czasu honorowanym tym tytułem naszym dobrym kolegą.
wtorek, 03 stycznia 2006
Szoł mast goł on!
Prowadzący:Witamy w programie "To twoje żałosne życie!"
dzisiejszym gościem jest 88 letni prawiczek - Maaarciiiś!!Powitajmy go brawami!
Publiczność:ACHACHACHACHACHACHA!!!
P:Marciś ,powiedz nam czy kiedykolwiek zrobiłeś coś w swoim długim życiu żeby
wyrwać jakąś pannę?
Marciś:Owszem ,kiedyś zagadałem na gg do takiej jednej Temperówki ,znalazłem Ją
na gronie.
Pub:ACHACHACHACHACHACHACHA!!!
M:Ale nie to ,że chciałem Ją po prostu zaliczyć ,ogólnie wydała mi się ciekawą osobą ,niestety nic z tego nie wyszło.
P:Widzę;]Mamy dla ciebie niespodziankę ,zaprosiliśmy Tę właśnie dziewczynę do studia ,powitaj Temperówkę!!
M:Nie wierzę własnym oczom to naprawdę Ty:>!
Temperówka:Dziwne słyszę głos ,ale nikogo nie widzę.
P:Wygląda na to ,że po raz kolejny cię olała.
Pub:ACHACHACHACHACHACHA!!!
M:No cóż bywa...
T:...czasem się skacze ,a czasem się pływa ,więc spływaj!
Pub:ACHACHACHACHACHACHA!!!
P:Zaprosiliśmy do studia jeszcze jedną osobą którą napewno pamiętasz z lat młodośći.Tak to on ,twój najlepszy ziom ,Aaaandrooo vooon Rooossssee!!
Powiedz nam coś o swoim przyjacielu ,opisz nam jego osobę bo kto inny może go znać tak dobrze jak nie właśnie Ty?
Andro von Rosse:Wayne jest żałosny ,nigdy nie miał panny ACHACHACHA...EKHU!EKHU!
Pub:ACHACHACHACHACHACHA!!!
P:To tyle na dziś życzę wszystkim bardziej udanych lat.
poniedziałek, 02 stycznia 2006
Klątwa Bethaela...
Nieźle się zaczął dla mnie ten rok...eh...przestałem istnieć dla dziewczyny ,z którą wiązałem swego czasu pewne nadzieje.Nie przyjąłem od koleżanki zaproszenia na imprezę sylwestrową ,poszedłem na inną ,a kiedy wróciłem kompletnie pijany napisałem jej na gadu kilka nieprzyjemnych idiotyzmów i wygląda na to ,że porządnie podpadłem.Na sylwestrze jak się później dowiedziałem wygrałem tytuł największego debila imprezy i po raz kolejny udowodniłem ,że nie potrafię pić.Ogółem zrobiłem nie najlepsze pierwsze wrażenie na ludziach których tam poznałem ,a starzy znajomi chyba mnie trochę znielubili więc najlepiej będzie jak już teraz zacznę poszukiwania nowego towarzystwa ,żeby mieć z kim się bawić za rok.Niestety nikt nie wykazał się wyrozumiałością dla człowieka robiącego różne głupstwa pod wpływem pokaźnej dawki alkocholu ,a już napewno nie koleś któremu znudziło się słuchanie mojego pierdolenia w drodze powrotnej i który po prostu wyskoczył do mnie z pięściami.Lada moment koniec semestru ,a Ja nadal zagrożony z kilku przedmiotów ,sam sobie nie poradzę bo zielony jestem ,a o pomoc ludzi z klasy jakoś nie mogę się doprosić.Skrajnie zdołowany ,nie mogłem zasnąć w nocy ,postanowiłem ,że i tym razem jedynym pocieszycielem będzie PSP.Chciałem się porozciągać na dywanie słuchając mp3.Nieświadom tego ,że na dokładkę czekała mnie jeszcze jedna przykra niespodzianka włączyłem swoją ulubioną zabawkę.Oczom moim ukazał się makabryczny widok:roztrzaskany wyświetlacz na którego najwidoczniej nadepnąłem niechcący poprzedniego dnia wyglądał jak rozbita czaszka ukochanej osoby.Trendy Gadget który był moją dumą i chlubą został zdegradowany do stopnia zwykłego odtwarzacza mp3 bo o graniu i oglądaniu filmów mogę już zapomnieć.No i jeszcze się rozchorowałem z tego wszystkiego ,najwidoczniej nadmiar stresów znacznie osłabił mój układ odpornościowy.Ten niefortunny zbieg wydarzeń ochrzciłem Klątwą Bethaela.
Kolejna dziewczyna która mnie skreśliła...
Wszystko zaczęło się od tego ,że ostro skrytykowałem jej wierzenia w demona o imieniu Bethael na jej blogu.Nie kryję satysfakcji z tego powodu ,wstrętny ze mnie typ.Dziewczyna strasznie się przejęła tym co napisałem i poszły z jej strony nawet groźby ,przy okazji wyszło z niej całe zło i chora duma.Nie zdała ostatecznego testu i się w końcu do mnie zraziła ,toteż bez żalu się z nią rozstaję ,chyba na zawsze.Przyznaję to teraz szukałem sobie po prostu dziewczyny która zniosłaby dla mnie wiele i chyba sobie jeszcze poszukam ,bo znalezienie drugiej połowy do elementu o tak skomplikowanym kształcie jakim Ja jestem graniczy chyba z cudem.Tak naprawdę to od początku miałem takie podejście do jej wiary ale się na dzieńdobry tym nie chwaliłem.Miałem nawet momenty kiedy mój umysł się wyłączał po prostu podczas jej opowiadań o demonach.Taki prztyczek bezpieczeństwa zapewne mający zapobiec zrobieniu sieki z mojego mózgu.Zawsze uwarzałem ,że mój organ myślowy to nie jakiś wybrakowany egzemplarz.Tak dla ścisłości w sumie dziewczyna ,niegłupia po prostu zbłądzona trochę.Nie wyczuła troski w moich komentach ,ale przyznaję mogłem to ująć znacznie łagodniej ,nie na blogu tylko w cztery oczy na późniejszym etapie znajomości.Może zechciałaby wysłuchać może przejrzałaby na oczy.Tylko ,że Ja wybuchłem po prostu.Dziewczyna mnie nie raz zraniła podczas tej krótkiej znajomości i tworzyła coraz większy dystans który Ja próbowałem zmniejszyć swoimi ,jak to nazwała cyrkami.Może i cyrki ale coś robiłem ,a ona szybko doszła do komfortu psychicznego ,że nie musi robić nic i tak się odezwę.Od początku nie była nam pisana bliższa znajomość ,brak wspólnych środowisk ,spory dystans dzielił nasze miejsca zamieszkania ,odrębność subkultur ,ale nie to zawarzyło.Myślę ,że gwoździem do trumny naszej znajomości było to ,że ona zwyczajnie nie potrzebowała jeszcze jednego znajomego bo na brak przyjaciół nie narzekała.Gdyby zaznała prawdziwej samotności to może dostrzegłaby we mnie wartość ,wykazała chęć poznania mojej osoby.Bo do mnie to naprawde trzeba mieć anielską cierpliwość ,ale warto!
sobota, 31 grudnia 2005
Będzie się działo...
Ostatnio zadarłem z mafią.Obracałem się w niebezpiecznym towarzystwie i podpadłem szefowej gangu "długowłosych krzykaczy" - czarnej kocicy.Bardzo wpływowa osoba w światku przestępczym ,ma znajomości nawet w piekle.Jej najlepszy kumpel Bethael kontaktuje się z nią każdej nocy i razem omawiają kogo wyeliminować.Muszę uciekać z kraju.Właśnie pakuję się do skrzyni z transportem śledzi do afryki.Śmierdząca sprawa.Jej ludzie są bardzo dobrze wyposarzeni ,pistolety na wodę ,wybuchające prezenty niespodzianki ,a także gitary elektryczne ze wzmacniaczami i mikrofon dla samej czarnej kocicy jako broń ogłuszająca.Poza tym są nieźle wytrenowani ,każdy z nich opanował do perfekcji sztukę picia taniego wina.Co z tego ,że trenuję na siłowni biorę 120 na nogi w przysiadzie i 80 na klatę ,ich jest więcej ,rzucą się na mnie w 16 typa i mnie zglanują jak psa...groooooozaaaa!!
czwartek, 29 grudnia 2005
Na pakerni...
Siłownia ,miejsce wprost idealne dla takiego faceta jak Ja.Nie potrzeba tam wielkiego intelektu ,no bo wszystko opiera się tam na prostej zasadzie góra-dół ,albo przynieś-odnieś.Najbardziej skomplikowaną czynnością jest chyba zamykanie szafki z rzeczami na kłódkę.Raz jeden paker zawiesił się przed szafką na pół godziny bo zapomniał co włożyć do dziurki od klucza,próbował różnych rzeczy,nie poddawał się,twardy był w końcu dopią swego ,otworzył drzwiczki ,cóż szafka była pusta bo on nigdy nie bierze ubrania na zmianę ,ale i tak wieczorem oblaliśmy jego sukces.Ostatnio przychodzi coraz więcej indywidualistów np koleś który chodzi cały czas z miną jakby się zaraz miał zesrać z wysiłku gdy nie ćwiczy ,natomiast podczas wyciskania ma kamienną twarz...inny pacjęt beceluje stówę miesięcznie za to ,żeby robić te ćwiczenia które spokojnie mógłby wykonywać w domu np pompki,przysiady itp...jednak najlepszym wykrętem jest gostek w szlafroczku robiący sobie łóżeczko z naszej ławeczki do wyciskania,ktoś mu kiedyś zwrócił nawet uwagę i płacze do dziś.Cudowne miejsce choćby dlatego ,że można wymienić ciekawe argumenty z innymi jak np "cześć" czy "ćwiczysz tutaj?","nie/tak".No i można się dowartościować po nieudanych próbach nawiązania bliższej znajomości z płcią przeciwną takim np wyrwaniem 120 kilo w przysiadzie!
Sieeemaaa!!
Tutaj dowiecie się o wielu moich przygodach.Poznacie mnóstwo fascynujących opowieści:D opiszę np swoją wyprawę do lodówki o 3:00 w nocy,kolację przy świecach kiedy wyłączyli mi prąd,a także wielkie poszukiwania zaginionego artefaktu tzn czarnej skarpetki,a może to była biała skarpetka...w każdym razie zapraszam do lektury:D
|